„Byłaś niegrzeczna? Już Cię nie kocham!” – mówi tata do córeczki. Jej reakcja to płacz i błaganie ojca: „Tatusiu, już zawsze będę grzeczna.” Pamiętam do tej pory ścisk w gardle i ból w klatce piersiowej. To nie jest opis sytuacji z patologicznego domu. Jest to sytuacja z korytarza szkoły językowej, którą prowadzę od lat. Ten komentarz nie jest wyjątkiem, jest ich znacznie więcej, może inne są nieco łagodniejsze, ale nadal krzywdzące.

Moi klienci to ludzie wykształceni, kochający swoje dzieci, chcący dla nich jak najlepiej. Zapisują je na zajęcia dodatkowe, płacą, poświęcają swój czas, przywożą, odwożą, interesują się efektami. Ich intencje są jak najbardziej dobre, intencja tego taty widzenia również była dobra, nie wątpię w to, użył on jednak niezwykle toksycznego języka. Zrobił to, ponieważ jest to jedyny dla niego dostępny język, sam w taki sposób był wychowywany, więc sam w podobny sposób wychowuje swoje dzieci.

Więcej na portalu Mądrzy Rodzice…


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *